Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowy sposób. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowy sposób. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 kwietnia 2013

Kąpiel pędzli

Mamy sobotę, a jeśli sobota to porządki ( i jak mawiają "prawdziwy kaszub kąpie się tylko w sobotę" :D - autentyczne powiedzenie) postanowiłam dziś w tym celu zajrzeć do łazienki a konkretniej do kosmetyczki. Jak wiadomo, przez używanie pędzli do makijażu zbierają się na nich bakterie, sebum i inne nieciekawe stworzenia, które mogą zniszczyć nam kosmetyki a nawet skórę....Aby tak się nie stało należy regularnie fundować naszym pędzlom kąpiel ;) Jest wiele sposobów na wyczyszczenie pędzli, natomiast najlepsza jest ta która wymaga najmniejszego funduszu, mianowicie woda + mydło w płynie lub ewentualnie jakiś kosmetyk do czyszczenia twarzy. Można też kupić specjalny preparat do mycia włosia lub wysokoprocentowy alkohol ^^. Ja dziś użyłam metody "domowej" ....



POTRZEBNE BĘDĄ:

  • Pędzle oczywiście :D 
  • Żel pod prysznic
  • 2 miseczki
  • Woda
  • Ręcznik papierowy



  1. Wlewamy żel do miseczki, zalewamy wodą i mieszamy
  2. Przygotowujemy drugą miseczkę z gorącą wodą
  3. Rozkładamy ręcznik papierowy na którym będą się suszyły pędzle po tym jak zbierzemy z nich nadmiar wody
  4. Bierzemy pędzel i moczymy go w płynie ocierając wlosy o ścianki miseczki (nie moczymy całego bo włos może się odkleić i mamy po pędzlu)
  5. Moczymy go w gorącej wodzie i dokladnie płuczemy
  6. Usuwamy nadmiar wody ocierając go o ręcznik papierowy (ważne jest żeby nie wyżymać go jak szmaty bo może się rozpaść lub zdeformować)
  7. Odkładamy na ręcznik papierowy




piątek, 12 kwietnia 2013

Ratowanie własnej skóry

Czasem przez roztargnienie, albo lenistwo przez które nie chce nam się przeczytać instrukcji prania niszczymy swoje ubrania. Po fakcie zazwyczaj myślimy, nad kupnem drugiego egzemplarza- tak jednak robimy kiedy nie ma innej opcji :P Z własnego doświadczenia wiem, że z każdej lipy jest wyjście - zamsz w błocie, zdarte fleki, wszelkiego rodzaju plamy itp. Dziś poruszę kwestię ekoskóry i skóry naturalnej. Miłej lektury :)





Kupiłam ostatnio śliczną shopperkę, spisuje się świetnie tylko ma jedną wadę - jest biała ;/ Na szczęście ktoś miał na tyle wyobraźni i wszył czarny spód...BTW po jakimś czasie i tak byłby czarny :D Obchodziłam się z nią jak z jajkiem (nie kładłam na ziemi, w deszczową pogodę najchętniej założyłabym jej płaszcz....- wiem wiem, skąd ja biorę takie pomysły :D) Mimo moich starań na torebce zaczął się pojawiać kolorek jeansu. Kiedy go zauważyłam na mojej twarzy pojawił się kaprys spowodowany moją niechęcią do czegokolwiek a tym bardziej do tak prostej czynności jak usunięcie tego przebarwienia. Sami zobaczcie jakie to łatwe- potrzeba tylko chusteczek nawilżonych i 2 minut :D BTW jak nie macie chusteczek nawilżonych o tonik, mleczko się też nadadzą ;)






Co do prawdziwej skóry, moja przyjaciółka miała ostatnio małą wpadkę, mianowicie wyprała naturalną skórę w pralce, a ta stwardniała i pojawiły się na niej przetarcia koloru białego (skóra jest czarna). Co prawda skóra po paru noszeniach się "zmiękczyła" ale przetarcia zostały. Poradziłam jej, żeby zatuszowała je czarną pastą do butów i pozwoliła jej przedostać się do struktury skóry. Skóra zyskała nowe życie, a Klaudia zaoszczędziła parę stówek :)